Tak ostatnio dłubię sobie czapki. Kilka z tych czapek jest dopiero zaplanowanych. Kilka jest na etapie testowania. Obecnie druga czapka doczekała się publikacji.

Przy okazji chcę podziękować moim wspaniałym testerkom za pomoc! Bez Was te czapki nie zobaczyłyby światła dziennego! Dziękuję bardzo.

Ale wracając do czapki. Właśnie ta czapka powstała z potrzeby. Moje czapki do tej pory były najczęściej w różnych kolorach. I nagle trafiło do mnie, że nie od dawna nie dziergałam nic w czerni. O ile lubię bardzo kolory to czarna czapka była mi potrzebna - tak dla uspokojenia. Zwłaszcza, że wiele z moich kurtek też jest kolorowych.

Na szczęście znalazłam odpowiednią czarną włóczkę - trochę to dziwne, bo kupując włóczki też nie żałuję sobie kolorów.
I tak oto powstała bardzo praktyczna, spokojna, czarna czapka. Spokojna, ponieważ nie z warkoczami, ani też przeplatanymi wzorami jak większość moich czapek tylko spokojna, prosta, ale jednocześnie ładna i nie aż taka zwykła.



Podzielę się oczywiście z wami wzorem tej czapki. Bo czapka jest naprawdę praktyczna i ładna. Można nawet wydziergać taką czapkę dla naszego pana, ponieważ jej wzór jest dość spokojny.

Wzór jest rozpisany w dwóch rozmiarach: mniejszym i większym.

Na obwód głowy 52-55 cm, lub obwód głowy (56-59 cm).

Włóczka to Drops Baby Merino - 60 g (175 m w 50 g) - możesz ją wykonać także z innej, podobnej włóczki o podobnej grubości / próbce.  Jeśli robisz próbkę wypierz ją koniecznie przed obliczeniem oczek. Niektóre włóczki rozciągają się po ich zmoczeniu.

Druty: są w trzech grubościach: 3,5 mm, 3,75 mm oraz 4 mm na żyłce - długości 100 cm lub 120 cm. Jeśli wolisz robić na drutach skarpetkowych też możesz ich użyć.

Gdzie możesz zaopatrzyć się we wzór na tę czapkę?

Kliknij na Czapka Be Only Mine a przejdziesz do strony,  poprzez którą można pobrać wzór.
Jak zawsze na moje nowe wzory podczas ich publikacji obecnie jest na tę czapkę zniżka 30% - wpisz w kasie kod: CZAPKA2, by otrzymać rabat.

Zniżka jest ważna do soboty 3 grudnia 2016 godziny 23.59 czasu warszawskiego.



Włóczka Super Soft jest wyrobem firmy Lana Gatto i jak sama jej nazwa wskazuje jest to bardzo miękka włóczka.
Miękka ponieważ jest to włóczka merino, a te włókna są po prostu najwyższej jakości.




Skład tej włóczki to 100% wełny merino. Włóczka farbowana jest w różnych kolorach - jednolitym, a także melanżowym - jak na zdjęciach tutaj. Gama kolorystyczna jest bardzo duża, więc wybór także.

Grubość tzw. Worsted czyli nie za gruba, nie za cienka.

Druty: 4 - 5 mm. Ale jeśli ktoś dzierga luźniej może także dziergać na drutach 3,5, a nawet 3 mm.

Super Soft
jest to włóczka bardzo ładnie skręcona z kilku nitek. Dzierga się z niej bardzo przyjemnie i oczka wychodzą bardzo równe. Blokowanie gotowego wyrobu sprawia, że są idealnie równe.

Motki
są po 50 g, w każdym motku są 125 m włóczki. Z niecałych dwóch motków można wydziergać np. czapkę podobną jak moje poniżej. Na czapkę z pomponem zużyłam dokładnie dwa motki czyli 100 g - razem z pomponem.


Jak ta włóczka zachowuje się po praniu?

Wyroby z tej włóczki, które są w moim posiadaniu piorę oczywiście ręcznie - jak do tej pory zachowują one ładny wygląda i kształt, są miękkie i nadal przyjemne w dotyku dlatego bardzo lubię tę włóczkę.
Jeśli chcesz, by twoja robótka zachowała ładny wygląd pierz ją ręcznie bez względu na to, co mówią inni. Ja nie polecam nigdy prania wyrobów robionych na drutach w pralce i nigdy robić tego nie będę.

Czapka Arcoso to ulubiona czapka mojej córki, którą bardzo często używa. Czapka ta często ląduje w plecaku szkolnym, kieszeni kurtki, czy też torbie treningowej. I mimo jej trudnego życia, w którym jest często maltretowana nadal zachowuje ładny wygląd.

Czapka Gejzer  jest w tej chwili kiedy piszę te słowa zupełnie nowa, ale podejrzewam, że włóczka zachowywać się będzie bardzo podobnie, czyli wzorowo.


Włóczka ta nadaje się na wszelkiego rodzaju wyroby. Grubsze chusty, szale, czapki, rękawiczki, swetry i koce. Raczej nie na skarpetki dlatego iż włóczka skarpetkowa wymaga dodatku sztucznego włókna, by była trwalsza.
Włóczkę Super Soft można zakupić w biferno.pl.

Poniżej wykonane przeze mnie z tej włóczki projekty według moich wzorów, do których istnieją także opis, które można pobrać klikając na poniższe linki:








Czapka Gejzer.





Więcej włóczek, które lubię i wykorzystuję w moich projektach znajdziesz na stronie: Włóczki.

Jej kolor i przytulność skojarzyła mi się z islandzkimi gejzerami. Wybuchająca woda w różnych odcieniach niebieskości zakończona po prostu pomponem...



Tak właśnie wygląda moja nowa czapka.
Jest jak gejzer. Chociaż jeśli wykonasz ją z innej włóczki to być może przestanie nim być i stanie się czymś zupełnie innym. Poza - oczywiście ochroną głowy.

Lubię nosić czapki. Kiedyś uważałam, że wyglądam w nich źle. Ale po prostu przestałam zabierać ze sobą na spacery lustro... Naciągam moją czapkę zazwyczaj głęboko na uczy (a mam ich sporo do wyboru), na czoło, prawie do oczu i uwielbiam kiedy jest mi ciepło.

Dlatego lubię też dziergać ciepłe czapki - z włókien naturalnych.

Czapka Gejzer jest zrobiona z włóczki Super Soft z Biferno.pl.
Jest to włóczka 100 % merino, w motku 50g, 125 m.

Na czapkę zużyłam całe dwa motki razem z pomponem. Po prostu pompon zrobiłam z włóczki, która pozostała. Pompon jest duży, bardzo imponujący i wygląda super z takiej cieniowanej włóczki.

I przy okazji tej czapki poczyniłam także tutorial: Jak zrobić pompon.

Czapka robiona jest na drutach 3,5 i 4 mm. Ale ja robię luźno dlatego sprawdź sobie zawsze próbkę . czy zgadza się z tą podaną we wzorze. Z tymi próbkami jest tak, że nie chce nam się ich robić, prać i liczyć w nich oczka. Ale są one konieczne!
Inaczej dziergadło może wyjść za małe lub za duże. Miałam taki przypadek, że nie zmierzyłam. Sweter wyszedł jak na słonia... I to tylko dlatego, że włóczka rozwlokła się po praniu... Niestety niektóre włóczki to do siebie mają - zwłaszcza merino...

Wzór czapki Gejser można nabyć tutaj w moim sklepie.

Wydziergaj czapkę. Zima jest dobra do noszenia czapek. Na krótkie spódnice i gołe nogi przyjdzie czas latem. Już niedługo.

A ja idę dziergać kolejną czapkę - z kominek i rękawicami do kompletu.

Jest jesień.
Temperatura powietrza spadła u nas do 5 stopni.

Kilka lat temu przy 5 stopniach nie nosiłam czapki. Ale nie wiem czy dorastam, czy innymi słowy starzeję się z roku na rok zakładam czapkę na głowę przy coraz wyższej temperaturze - jeśli idę na spacer.
W tym roku było to 9 stopni. 10 nadal wydaje mi się ciepło. Chociaż w uszy zdążyłam już zmarznąć i przy 10 stopniach.

Popatrzyłam jednak z niezadowoleniem do mojej czapkowej garderoby na początku tego sezonu i stwierdziłam, że potrzebne mi są nowe czapki.

Dlatego nie tylko ja dziergam czapki, ale zapraszam na wspólne wydarzenie na Facebooku więcej osób. razem dziergamy czapki. Bo czapka potrzebna jest i jesienią i zimą. I w każdym sezonie powinniśmy sprawić sobie nową, lub nowo wydzierganą czapkę - może być nawet wg starego ulubionego wzoru.



Jeśli nie wiesz jaką czapkę wydziergać to zapraszam na moją stronę do nabycia czapkowych wzorów.


Można zaopatrzyć się w cały komplet 5 czapek w jednym pliku pdf.

Jakie wzory czapek są w tym pliku?


Czapka Altea (zielona) - wydziergałam już 4 takie czapki i bardzo często je noszę.





Czapka Arcoso (szara) - super miękka czapka z włóczki Lana Gatto Super Soft jest dzsisiaj ulubioną czapką mojej córki,




Czapka Nocny sen (ciemno niebieska) - i tę czapkę zgarnęła mi córka. Wydziergałam jeszcze jedną dla mnie i kolorystycznie na poniższym zdjęci prezentuje się pięknie.




Beżowa to czapka Camello z miękkiej włóczki wielbłądziej - trochę za ciepła na jesień, ale uwielbiam ją jeśli temperatura spada poniżej zera.




Wrzosowa czapka River waves jest eleganckim wyborem z delikatnym warkoczowym wzorem wydziergana z bardzo dobrej jakościowo włóczki Lana Gatto Feeling.


Oczywiście w każdy z tych wzorów można zaopatrzyć się osobno.



A obecnie ofiaruję obecnie 25% zniżki na moje czapkowe wzory.
Wpisz w kasie kod: AUTUMN10 aby otrzymać rabat. Rabat można wykorzystać do 30 listopada 2016 roku do godziny 23.59.
Dla fanów darmowych wzorów mam także darmowe wzory czapek.

Zajrzyj więc do mojego sklepu by iwona TUTAJ.
I wydziergaj nową czapkę


Co prawda okres urlopowy generalnie już minął, ale ponieważ ja właśnie wróciłam z dłuższego urlopu postanowiłam zrobić robótkowe podsumowanie moich urlopowych robótek.

No bo na urlop trzeba zabrać ze sobą dzierganie.
Przyznam się, że miałam ze sobą całą robótkową torbę. Jechaliśmy samochodem więc nie miałam żadnych wyrzutów sumienia, że zabieram może za dużo. A może jednak i tak za mało?


1. Wzięłam ze sobą skarpetki do skończenia.
Efekt? - Skończyłam i nawet sfotografowałam na miejscu.

Skarpetki robione od góry, od strony nogawki z tradycyjnej włóczki skarpetkowej w tym przypadku Regia 4-fädig oraz Cherry Tree Hill Yarn Supersock (pięty i palce) na drutach 2,25 mm.

Wzór skarpet do nabycia jest w moim sklepie z wzorami "by iwona".

Tylko dzisiaj i jutro - do końca dnia 15.10.2016 godz 23.59 czasu warszawskiego można ten wzór otrzymać za darmo wpisując w kasie kod: ASKANN





2. Koniecznym było zabranie robótki, która nadawała się do samochodu. Tzn. takiej, którą można dziergać bez liczenia oczek. Albo przynajmniej bez częstej konieczności liczenia oczek. No i jak dla mnie - zapisywania wzoru.
Poniższa robótka była w dniu wyjazdu w kłębkach i gdzieś we Francji zaczęła przekształcać się w sweterek. Potem sporo go dziergałam już na miejscu. Obecnie czeka na połączenie na ramionach i zrobienie rękawów.



3. Miałam też zrobić poniższe skarpetki, bo przecież skarpetki szybko się robi, ale skończyło się na tym, że tylko na nie popatrzyłam.
Muszę teraz nadrobić, bo już mi się one bardzo podobają.
Ale chyba jednak najpierw skończę jednak powyższy sweterek.




4. Chusta. Robię już ją od dawna. Powinna być skończona i może by była gdybym nie utknęła na opisywaniu jej i przeliczaniu oczek. Ale przeliczę je już niedługo, bo trzeba ją skończyć i tyle.
W każdym razie na urlopie nie przerobiłam z niej ani jednego oczka.
Niestety.
Czyli powyższych dwóch robótek mogłam w ogóle nie zabierać.
Ale może jednak więcej za dużo niż za mało?




5. Szal ażurowy. Był on ze mną na podobnym urlopie dokładnie rok temu. To jest taka "Never ending story" Co to są "Never ending stories" możesz dowiedzieć się oglądając jeden z odcinków Drutoterapii na YT.

I chociaż ostatnio nie przepadam za bardzo za robieniem na drutach włóczką Lace przerobiłam kilka, może nawet kilkadziesiąt rządków w drodze powrotnej do domu.
Jest to po prostu robótka. za którą można złapać w każdej chwili pod warunkiem, że wie się, w którym momencie w diagramie się znajdujemy. Bo ścieg jest trochę zawiły.
Dlatego warto nauczyć się "Dziergać ze zrozumieniem". Ja już potrafię. A ty?





6. Skarpetki. Jeszcze jedne. Bo skarpetki robi się szybko.  A poza tym jeśli skończę wszystkie zaplanowane robótki to dobrze jest mieć ze sobą motek włóczki - właśnie taki na skarpetki. Włóczka jest ze sklepu Splo-ty i zakupiłam ją w celu zrobienia skarpetek. Nie przekształciła się ona w nie jednak na urlopie. Może wkrótce.




7. Sweterek. Miał być skończony. Ale po raz drugi zabrakło mi włóczki. Próbowałam zmienić koncepcję wzoru. Ale mi się nie podobało. Szukałam włóczki po drodze w Europie. Byłam w pięciu włóczkowych sklepach i nic.
Pozostało mi pogodzić się z faktem, że dokończę sweterek po powrocie.
Jednak zdjęcia zrobiłam. Na zdjęciu nie widać, że sweter nie jest cały. Ale rękawy są zrobione tylko kawałek poniżej łokcia.



8. Jeszcze jeden sweterek. Zabrany z myślą, żeby go w końcu skończyć. Zaczęłam go bardzo, bardzo dawno, bo na urlopie w grudniu 2013 roku i to był najwyższy czas, żeby się z nim rozprawić. Były do zrobienia tylko rękawy. I udało się. Sweterek skończony. I jestem z niego bardzo zadowolona.
Z bliska będzie on pokazany w momencie publikacji wzoru.
Notatki są. Teraz tylko przepisać je na czysto.



Ja też tam byłam kawę piłam i piękne włóczki kupiłam.
A do tego naplotkowałam się co nie miara ze znanymi i kochanymi dziergającymi blogierkami, które spotkałam tak na żywo pierwszy raz.

A co to za wspaniałe uczucie! Rozpoznać dziewczyny po zdjęciu!
To był ten punkt, którego się troszeczkę obawiałam, uda się czy też nie? Ale oczywiście w większości przypadków zdecydowanie się udało.
Nie było z tym absolutnie żadnych problemów.

Spotkaliśmy się już w piątek wieczorkiem na biforku i już w piątek zaczęła się radość ze spotkań, rozmów i wspólnego dziergania.

Punk kulminacyjny jednak przypadł na sobotę kiedy to do sali przy Starym Rynku w Toruniu wpadło ponad 100 dziewiarek.
Szum, śmiechy, stukanie drutów, błyskanie fleszy. I achy i ochy nad włóczkami, które były w sprzedaży.

Oczywiście i ja także pobiegłam do włóczek - bo jeśli wyjdzie, że kto pierwszy ten lepszy i moje kolorki poznikają?
Na Drutozlot przybyłam z postanowieniem zakupu najwyżej jednego motka socka.
Dlaczego? Ponieważ tonę we włóczkach. Moja moc przerobu jest o wiele mniejsza niż zbieractwa i dlatego kilka dni temu postanowiłam nie kupować już nowych niteczek - przynajmniej przez jakiś czas. Ale jak tu nie kupić takich cudeniek?

Więc kupiłam....

Na pierwszy ogień poszła Zagroda - merino ulubione w kolorze płonącego denaturatu. Podobno w takim kolorze jest mi dobrze i szczerze mówiąc to dawno takiego nie dziergałam - no chyba, że te skarpetki z kursu skarpetkowego.
Ale to nie jest ten sam kolor tylko prawie ta sama gama kolorystyczna.



Ponieważ nie mogłam dopchać się do zagrodowej kasy zajrzałam do MagicLoopa z myślą, że pomacam MagicLoopowe KolorLove. Macanie skończyło się na przywłaszczeniu sobie dwóch moteczków, no bo jak można odmówić włóczce w takim jak poniżej kolorze?
Czerwony to jest po prostu mój kolor. zresztą powyższy fiolet też.
Nie wspominając o tym, że WSZYSTKIE kolory są moimi kolorami....





Całkowitą niespodzianką dla mnie były włóczki podpisane 7oczek. Do tej pory nieznane powaliły na kolana swoją miękkością. Konieczność posiadania ich do miziania zrodziła się od pierwszego wejrzenia.
Takie włóczki po prostu musiałam mieć w swojej kolekcji i kiedy te błękitno-miętowe moteczki na mnie spojrzały zrozumiały zapewne w tej samej chwili, że będą moje.
Potem dołączył do nich trochę ciemniejszy kolor i tak oto moja włóczkowa przygoda dobiegła końca - wydawałoby się - na Drutozlocie.




Piękne zdobycze. Nieprawdaż?
Włóczka z Zagrody stanie się sweterkiem. Z MagicLoop skarpetkami, z 7oczek chustą.

A Dominika - właścicielka Knit.pl stwierdziła, że czegoś mi zdecydowanie brakuje i podarowała breloczek - szydełka, za które bardzo jeszcze raz dziękuję.
Super sprawa takie szydełka. Można podziergać w każdej chwili, bo przecież zmieszczą się one wszędzie.



Koniec podarunków? Nie.
W drugiej części zlotu nastąpiło losowanie: włóczek, szydełek, toreb i innych drobiazgów.
Każdemu uczestnikowi Drutozlotu, który wytrzymał do tego czasu coś trafiło się w łapki. 

Na niemal sam koniec rozlosowane zostały takie cukiereczki z Włóczek Warmii.
I dobrze, że mi się one trafiły ponieważ nie miałam jeszcze okazji robić z tych włóczek.

Poniższa włóczka to Mirella - 100% jagnięca wełna merynosowa. W cudnych pomarańczowo-różowych melanżach. 



Chęć  przerobienia z Włóczek Warmii mam wielką - tylko, że przecież na Drutozlocie miałam się zaopatrzyć TYLKO w jeden motek włóczki skarpetkowej.
A generalnie wyszło tych motków 12...

I po co mi to było?

Teraz patrzę na te kolorowe moteczki leżące w koszyku i sycę się ich widokiem.
Widok jest piękny i cieszę się, że będę mogła narzucić te niteczki na drutki. Tylko kiedy? Tylko co pierwsze?

Na razie wyrobić muszę inne zaplanowane - czuć już, że starocie....
Ale trzeba...

W drodze powrotnej do domu w Szwecji odwiedziłam także Sploty w Poznaniu. To jest dopiero uroczy włóczkowy raj! Sklep z wielką klasą i stylem. Piękne moteczki piętrzą się na półkach i kuszą swoimi kolorami.
W walizce znalazło się trochę miejsca i wylądował z niej trzynasty motek sierpniowej wyprawy - skarpetkowa włóczka rodem ze Splotów: Farbowanki - na skarpetki. Ponieważ u mnie trwa skarpetkowa passa.


Dodam talko, że wszystkie powyższe włóczki są ręcznie farbowane przez właścicielki powyższych sklepów i są to włóczki wysokiej jakości, w dobrym składzie i w pięknych kolorach.

I co teraz?

Dziękuję wszystkim, których spotkałam na Drutozlocie za bardzo miło spędzony czas. Za to, że są, za to że mogłam ich poznać i spotkać.

Dziękuję organizatorkom: Hani, Magdzie i Gosi za zorganizowanie tej niesamowitej imprezy.

Dziękuję sponsorom tej imprezy za ufundowane nagrody i możliwość zakupu ich pięknych produktów. Cieszę się bardzo, że polskie marki rosną w siłę i pokazują się światu.

Piękne włóczki czekają. Czekają w moim koszyku, a jeszcze ich więcej czeka na mnie w wyżej wymienionych w sklepikach.

Nic innego tylko zabrać się do ich wyrabiania.
Czy ktoś z Was, którzy odwiedzili Drutozlot już to robi?


Wzór na skarpety This is Halloween opublikowany.

Taka publikacja wzoru pochłania trochę czasu i kiedy już się wydaje, że wszystko jest gotowe to wpada do głowy jeszcze jedna myśl: na blogu!

Tak więc piszę i tutaj. Bo wiecie - a może nie wiecie - obecnie mam swoją firmową stronę iwonaerikssondesign.eu gdzie pokazuję moje opublikowane wzory i w zasadzie nic więcej...

Pogaduchy o tym co w trawie piszczy i przestało piszczeć na chwilkę mają miejsce nadal tutaj.
I wszystko, co dotyczy nauki robienia na drutach.
A wzory projektów na tej drugiej stronie. I potem jest jeszcze sklep z tymi wzorami.
I Ravelry też jest. Itd. Itd.

Ale wróćmy do skarpet, bo one takie ładne są.
Podobają mi się bardzo, ale to bardzo. No dobrze, nie jestem skromna, ale po prostu jestem bardzo zadowolona z tego wzoru. jak i z moich poprzednich skarpet Primaviera też.

A nowe skarpety wyglądają tak:




Do zakupienia są one (tzn wzór) na stronie tutaj: Skarpety This is Halloween.

I dzisiaj jest zniżka na ten wzór. I jutro też, i w sobotę. A zniżki wyglądają tak:

Tylko dzisiaj 4/8 zniżka o 30% po wpisaniu kodu HALLOWEEN30. (do godz. 23.59)
Jutro 5/8 zniżka o 20% po wpisaniu kodu HALLOWEEN20
W sobotę zniżka spada do 10% - kod HALLOWEEN10

Także rabat się kurczy każdego dnia...
Ale skarpety z tej włóczki się nie kurczą.


Wzór skarpet jest na rozmiar medium – na średniej wielkości stopę dorosłej kobiety. Jednak długość skarpety można sobie dopasować - we wzorze napisane jest jak to zrobić.
Jeśli masz bardzo małą stopę możesz wydziergać je na drutach 2 mm lub nawet 1,75 – były one w ten sposób testowane i wyszły rzeczywiście mniejsze. (rozmiar 36).

Włóczka w dwóch kolorach. Jedna to przemiła Malabrigo Sock -  60 g, około 242 m,
oraz Cascade Yarns Heritage – 12 g – 48 m czyli można wykorzystać resztki włóczki skarpetkowej.
(oczywiście może to byś inna włóczka skarpetkowa podobnej grubości).

Druty, które używam do robienia skarpet z Malabrigo socks to 2.25 mm na żyłce, ale można je zrobić także na drutach skarpetkowych jeśli ktoś woli robić skarpety w ten sposób.

Wzór jest do kupienia TUTAJ.
Zapraszam!





Malabrigo sock czyli świetna włóczka skarpetkowa.
I wcale nie świetna dlatego, że modna, że popularna, że dużo się z niej dzierga na Ravelry, tylko dlatego, że jest miękka, dobrze z niej się robi, oczka wychodzę równiutkie, jest naturalna i w pięknych kolorach.





Skład tej włóczki to 100% wełny merino superwash. Włóczka farbowana jest ręcznie i dlatego kolory z różnych farbowań mogą się trochę różnić. Dlatego jeśli planuje się wykonać z niej większy projekt np. sweterek ważne jest by zaopatrzyć się w wystarczającą ilość motków z jednego farbowania.
(Poniżej dwa wyroby z tej włóczki z dwóch różnych motków - chusta Welcome to the jungle oraz skarpety Primaviera. Kolor włóczki w obu przypadkach to Lettuce - różnica w kolorze jest zauważalna gołym okiem. Skarpety są ciemniejsze i jakby bardziej zielone).

Grubość tzw. Light Fingering czyli nie za gruba, nie za cienka.
Druty: 2.25 - 3.25 mm. Ale i na 2 mm można dziergać jeśli ktoś dzierga luźniej. I druty 3.5 mm są dobre jeśli dziergamy np. chustę.

Malabrigo sock
jest bardzo ładnie skręcona z trzech nitek czyli 3 ply. Przyjemnie się z niej dzierga i oczka bardzo ładnie sią układają. A blokowanie nadaje im idealny kształt.

Motki
są po 100 g, w każdym motku są 402 m włóczki. Z jednego takiego motka można wydziergać np. jedną mniejszą chustę. Np. moja chusta z tej włóczki to chusta Welcome to the jungle, której opis można nabyć na stronie mojego sklepu: Welcome to the jungle.

Jak ta włóczka zachowuje się po praniu?
Włóczka jest typu superwash czyli specjalnie dostosowana, by się nie filcowała. Dlatego niektóre osoby piorą nawet w pralce wyroby z tej włóczki w programie wełnianym. Ja nie polecam nigdy prania ręcznych wyrobów w pralce i nigdy robić tego nie będę.
Jeśli chcesz, by twoja robótka zachowała jak najdłużej ładny wygląd pierz ją ręcznie bez względu na to, co mówią inni.

Wyroby z tej włóczki prane ręcznie bardzo długo zachowują ładny wygląda i kształt, są miękkie i przyjemne w dotyku dlatego bardzo lubię tę włóczkę.

Na dodatek te wspaniałe kolory!


Włóczka ta nadaje się na wszelkiego rodzaju wyroby. Mimo iż jest to włóczka skarpetkowa można z niej robić nie tylko skarpetki, ale także chusty, szale, czapki, rękawiczki, swetry i cokolwiek nam się tylko zamarzy.

Poniżej wykonane przeze mnie z tej włóczki według moich projektów:

Chusta: Welcome to the jungle.






Więcej włóczek, które lubię i wykorzystuję w moich projektach jest na stronie: Włóczki.




Często zdarza się, że jestem pytana o to jaką włóczkę polecam na wykonanie danego projektu.
To jest bardzo trudne pytanie.

Powiedzmy 30 lat temu kiedy na rynku włóczek było raczej mało można było dokładnie powiedzieć: weź włóczkę te, albo tę, bo właśnie taka jest dostępna.

Ale dzisiaj?

Dzisiaj na rynku istnieje tysiące różnych włóczek.
I powiem tak: nikt, ale to naprawdę nikt wszystkich ich nie zna.

1. Kilka włóczek, które ja polecam, lubię i dziergałam już z nich, a jednocześnie piszę trochę o nich zobaczyć możesz na stronie WŁÓCZKI. Możesz kliknąć na zdjęcia włóczek i poczytać o nich więcej.
Ja w moich wzorach polecam zawsze włóczkę, z której zrobiony jest dany projekt. Ale jeśli nie możesz dostać takiej włóczki popatrz na jej grubość (jakich użyłam drutów i znajdź podobną).

2. Zapytaj w ulubionym sklepie włóczkowym. Ja naprawdę nie znam nawet 50% wszystkich możliwych włóczek. A właściciele sklepu zazwyczaj wiedzą co sprzedają i mogą dobrać włóczkę do danej robótki. Jeśli nie masz ulubionego sklepu lub nie znasz żadnego polecam Biferno.pl.

3. Jeśli nie masz żadnej z powyższych dwóch możliwości sprawdź w projekcie, który chcesz wykonać jakiej włóczki użyła projektantka. Możesz znaleźć podobną włóczkę na Ravelry. Jak to zrobić pokazuję na poniższym filmie.

Jeśli nie masz lub nie chcesz zakładać konta na Ravelry czytaj dalej jak wybrać włóczkę pod filmem.


1. Zastanów się najpierw czy chcesz, żeby to było włókno naturalne czy też sztuczne, (wełna, a może akryl). O różnicy pomiędzy tymi włóknami przeczytasz w moim wpisie: Włóczki świata - testowanie.

2. Czy chcesz może, żeby to była mieszanka? Jakich włókien?

3. Na jakich drutach będziesz robić? Czy w projekcie są proponowane druty, czy projekt jest twojego pomysłu. Włóczkę bowiem należy dobrać do grubości drutów.
4. Czy chcesz by była to włóczka jednokolorowa, a może wielobarwna?

5. Czy chcesz, żeby to była włóczka delikatna lub trwała?




Mając te dane możesz znaleźć odpowiednią włóczkę na Ravelry według powyższego filmu. Potem wpisać jej nazwę w przeglądarkę i sprawdzić gdzie można ją kupić.

Albo zapytać od razu w ulubionej pasmanterii lub sklepie włóczkowym. Panie w takich sklepach mogą doradzić jeśli chodzi o skład, grubość i kolor.

A jeśli włóczka dotyczy mojego projektu, które możesz znaleźć na moje stronie byiwona to oczywiście zapytaj mnie. Wyślij do mnie wiadomość klikając na kopertę wśród ikonek społecznościowych po prawej stronie strony (na komputerze).






Oto kolejny wzór na druty - tym razem wzór ażurowy.
W mojej kolekcji jest kilka ażurowych wzorów, które nadają się do wykorzystania w robieniu swetrów, czapek, chust, szali i rękawiczek.
Nie mam nazwy na ten wzór dlatego nazwałam go na moim kanale na YouTube: Ścieg ażurowy 2.


Z pewnością wzbogaci on wasze robótki na drutach.
Wykonanie tego ściegu na druty pokazane jest także na YouTube. Aby zobaczyć tutorial kliknij na link tuż pod zdjęciem.

Zapraszam do dziergania!


Zobacz wykonanie na YouTube
Uwaga!

Diagram jest rozrysowany w ten sposób, by łatwiej można było dopasować ten wzór do wrabiania go w robótce.
Na filmie na YouTube jest pokazana inna liczba oczek, by wzór na przerabianym kawałku było lepiej widać.

Liczba oczek podzielna przez 8 + 2 ob
Powtarzać w rzędzie pomiędzy * *

Uwaga!
W diagramie powtarzamy część zaznaczoną w czerwonym prostokącie.
Tylko część oznaczona na czerwono jest opisana w rzędach.

Rząd 1 i 2 pokazuje rzędy pomocnicze zrobione oczkami prawymi.
Rzeczywisty wzór ażurowy zaczyna się w rzędzie 3.

Rząd 3, 5, 7 (PS): ob, *2l, 2prnpt, n, 1p, n, 2prnp, 1l* ob - * * - powtarzać w rzędzie do końca rzędu
Rząd 4, 6, 8, 10, 12, 14 (LS): jak schodzą z drutu - narzuty na lewo,
Rząd 9, 11, 13 (PS): ob, *1p, n, 2prnp, 3l, 2prnpt, n, * ob - * * - powtarzać w rzędzie do końca rzędu


Powtarzać te 10 rzędy.


Oznaczenia:
ob - oczko brzegowe
o - oczko / oczka
p - oczko prawe
l - oczko lewe 
n - narzut
2prnp - 2 oczka prawe razem na prawo
2prnpt - 2 oczka prawe razem na prawo od tyłu
PS - prawa strona roboty
LS - lewa strona roboty




Tutaj znajdziesz więcej ściegów, które lubię i używam w moich robótkach.